NASZ BLOG

z miłości do Trójmiasta

roller-skates-381216_1920

ROLKOWISKO W SOPOCIE

26Cze

To niepowtarzalna okazja dla miłośników rolek, a także kolejna atrakcja w Sopocie, gdy nie ma plażowej pogody. Do Ergo Areny może przyjść każdy, niezależnie od umiejętności jazdy na rolkach. Do dyspozycji została oddana płyta areny głównej o powierzchni 4000 metrów kwadratowych, na której jest wydzielonych 5 stref jazdy. Rolkowisko czynne jest w każdą niedzielę lipca w godz. 16:00-19:00. Wejście do hali (A1) od godz. 15:45. Wstęp WOLNY!

Warsztaty pod okiem instruktorów odbywają się tradycyjnie z podziałem tematycznym:

  1. Strefa nauki jazdy (nauka od podstaw prowadzona przez instruktora i szkółki wrotkarskie).
  2. Strefa freestyle slalom – nauka jazdy między kubeczkami dla początkujących i zaawansowanych rolkarzy, pod nadzorem instruktora.
  3. Strefa nauki jazdy agresiv/urban – strefa dla średniozaawansowanych rolkarzy, którzy chcą podnieść swoje umiejętności. Zajęcia prowadzone są na podstawowych przeszkodach (poręcz, hopka, podest), pod nadzorem instruktora.
  4. Strefa jazdy szybkiej i rekreacyjnej – na obwodzie płyty głównej został utworzony tor, po którym rolkarze jeżdżą w kółko w jednym kierunku (rotacyjnie). W tej strefie jazda odbywa się bez instruktora w rytmie muzyki.
  5. Strefa hokeja na rolkach – plac otoczony bandami do unihokeja, dodatkowo odgrodzony płotkami. Odbywają się tu zajęcia dla dzieci z instruktorem, do dyspozycji dzieci są kije hokejowe.

A po warsztatach: wspólna, swobodna jazda po płycie ERGO ARENY do godz. 19:00.

UWAGA: Możliwe jest wypożyczenie rolek w cenie 20 zł i kasku z ochraniaczami w cenie 5 zł od wydarzenia pod warunkiem  wcześniejszej rezerwacji mailem: roll4all@roll4all.pl lub wysyłając wiadomość na facebookowy fanpage Rolkowisko w ERGO ARENIE.

źródło: ergoarena.pl

mothers-day-1365701_1920

Dzień Matki

15Maj

Data obchodów Dnia Matki zależy od kraju, w którym jest świętowany. Bardzo często jest to święto ruchome, które nie ma stałej daty. W Polsce Dzień Matki zawsze wypada 26 maja, w tym roku będzie to sobota. W Norwegii obchodzony jest w drugą niedzielę lutego, a w Wielkiej Brytanii, Irlandii i Nigerii w czwartą niedzielę Wielkiego Postu. W USA Dzień Matki obchodzony jest w drugą niedzielę maja. W wielu państwach święto to połączone jest z Dniem Kobiet i obchodzi się je 8 marca. Jest tak np. w Bułgarii, na Białorusi, w Albanii, Rosji czy Serbii.

Oficjalnie Dzień Matki w Europie zaczęto obchodzić dopiero w XX wieku – w Polsce od 1914 roku, zaś w wielu krajach dopiero po II wojnie światowej. Korzenie tego święta sięgają jednak czasów antycznych – starożytnych Greków i Rzymian. Kultem otaczano wtedy matki-boginie, symbole płodności i urodzaju. W późniejszych czasach cesarstwo rzymskie przyjęło chrześcijaństwo i tym samym zabroniono wyznawania innych bogów.

Jednak zwyczaj obchodzenia Dnia Matki w takiej formie, jak w dzisiejszych czasach zapoczątkowany został najprawdopodobniej w USA. W 1907 roku Anna Jarvis z Filadelfii zorganizowała nabożeństwo na cześć swojej zmarłej matki, która była działaczką na rzecz kobiet. Jarvis szybko udało się rozpropagować stworzone przez siebie święto i po kilku latach uznała je większość stanów. Obchodzono je w drugą niedzielę maja i tak zostało aż do dziś. W 1914 r. prezydent Woodrow Wilson uczynił ten dzień świętem państwowym. Właśnie w tym roku po raz pierwszy obchody święta zorganizowane zostały również w Polsce.

Obchody Dnia Matki w Polsce polegają zazwyczaj na obdarowywaniu matek kwiatami, czekoladkami, laurkami oraz innymi upominkami. Tego dnia bardzo często w przedszkolach i szkołach odbywają się uroczyste akademie poświęcone mamom. Jest to okazja dla najmłodszych, aby wyrazić swoje uczucia do nich, często w bardzo wzruszający sposób 🙂

Wszystkiego najlepszego dla wszystkich Mam!

źródło: radiozet.pl

spring-2121768_1920

PIERWSZY DZIEŃ WIOSNY

20Mar

Pierwszy dzień astronomicznej wiosny przypada na 20 marca i zbiega się z datą tak zwanej równonocy wiosennej. U progu wiosny dzień i noc zrównują się i trwają tyle samo – po 12 godzin. Następnie dzień staje się coraz dłuższy. Wiosna potrwa do 21 czerwca, kiedy powitamy astronomiczne lato.

Przyjęło się, że pierwszy dzień wiosny jest świętowany 21 marca, gdy zaczyna się wiosna kalendarzowa. Zgodnie z ludowym zwyczajem topi się wtedy marzannę. To długa tradycja, pisał już o niej w XV wieku Jan Długosz w “Kronikach”. Topienie słomianej kukły wyobrażało symboliczne zniszczenie zimy, śmierci oraz wszelkiego zła.

W pierwszy dzień wiosny uczniowie w Polsce obchodzą nieformalne święto – dzień wagarowicza. Władze szkolne próbują je “zalegalizować”. W tym celu organizują imprezy, okolicznościowe wyjścia, na przykład do parku, aby tradycyjnie topić marzannę.

Niedługo po nadejściu wiosny nastąpi także zmiana czasu. Pod koniec marca w nocy z soboty na niedzielę, przestawimy zegarki o godzinę do przodu – z godziny 2.00 na 3.00. To oznacza, że będziemy spać o godzinę krócej, ale w zamian “dostaniemy” dłuższe, jasne popołudnia.

Oprócz wiosny kalendarzowej i astronomicznej wyróżniamy też wiosnę termiczną i fenologiczną. Tak zwana wiosna termiczna jest wtedy, gdy średnia dobowa temperatura przekracza 5 stopni, ale osiąga nie więcej niż 10 stopni. W każdym roku wiosna termiczna przychodzi o rożnej porze – zazwyczaj około 25 marca na Ziemi Lubuskiej, Dolnym Śląsku, Opolszczyźnie i w Wielkopolsce, około 5 kwietnia pojawia się na Pomorzu Gdańskim, Warmii, Podlasiu i Mazurach, zaś w połowie kwietnia w rejonach podgórskich.

Dla botaników istotna jest z kolei wiosna fenologiczna – okres w przyrodzie, kiedy trawa staje się zielona, a na drzewach pojawiają się pąki kwiatów i liści. Jej pierwsze symptomy możemy zauważyć w postaci kwitnącej leszczyny.

A my proponujemy spędzić pierwsze wiosenne dni w Sopocie. Spacer brzegiem morza w ciepłym, wiosennym  słońcu z pewnością naładuje pozytywną energią 🙂

Witaj wiosno!

źródło: wiadomosci.gazeta.pl

nature-768892_1920

Sopot rowerem przez cały rok!

19Lut

Trójmiasto jest wyjątkowo przyjazne rowerzystom. Może się poszczycić gęstą i wciąż rozwijającą się siecią ścieżek rowerowych. Słynna nadmorska promenada rowerowa prowadzi przez kilkanaście kilometrów od Brzeźna przez Sopot aż do granicy z Gdynią. Rower jest tu idealnym środkiem transportu. Każdy znajdzie tu trasę dla siebie. Oto kilka proponowanych tras rowerowych z Sopotu:

  • Trasa nadmorska: Gdynia-Sopot-Gdańsk
  • Doliny Oliwskie
  • Sopot-Nowy Port-PGE Arena
  • Sopot-Gdańsk Stare Miasto
  • Sopocka Pętelka
  • Sopot-Gdańsk-Westerplatte
  • Trasa Królewska: Sopot-Kolibki-Orłowo

źródło: sopockirower.pl

the-seagulls-630915_1920

Ferie bez smogu w Sopocie!

22Sty

W rankingu najczystszych miejsc w Polsce, opracowanym przez Polski Alarm Smogowy, nadmorski kurort zajął wysokie, drugie miejsce.

Przez cały zeszły rok, dni, w których odnotowano przekroczenie dopuszczalnych norm pyłów w powietrzu, było w Sopocie zaledwie trzy. Dla porównania, w Krakowie było ich aż 165.
Władze miasta tłumaczą, że „efekty daje teraz konsekwentna od 1990 roku polityka likwidacji ogrzewania węglowego, termomodernizacji budynków i modernizacji źródeł ciepła”. – Ukoronowaniem tej polityki jest zrealizowany w zeszłym roku projekt uciepłownienia Górnego Sopotu i tym samym likwidacja największego emitora gazowego – kotłowni na Brodwinie o mocy 15,8 MW – tłumaczą władze miasta.

Przypomnijmy, że w 2016 roku firma GPEC wybudowała w Sopocie 17 km nowoczesnej sieci ciepłowniczej. Dzięki temu ok. 100 budynków w Górnym Sopocie ma już ciepło z sieci. Z nowego źródła ciepła korzysta 15 tys. sopocian. – Przez 20 lat emisja CO, SO2 i pyłu spadło prawie o 100 proc. Stężenie jest zdecydowanie poniżej dopuszczalnego poziomu – mówi Marcin Skwierawski, wiceprezydent Sopotu. – Widać to w porównaniu roku 2005 do obecnego, jeśli chodzi o przekroczenie PM10. Warto było podjąć te wszystkie działania, bo ich efekty są spektakularne. W Sopocie można bezpiecznie oddychać – dodaje.

Średnioroczne stężenia pyłu PM10 nie powinny przekraczać poziomu 40 mikrogramów na metr sześcienny. W Sopocie stężenie to wyniosło w zeszłym roku 16,7 g/m3. Dla porównania, w Krakowie wskaźnik ten wyniósł 56,7 g/m3.

W zestawieniu uwzględniono miasta o najniższej liczbie dni ze stężeniem PM10 większym niż 50 g/m3. A wśród nich znalazł się Białystok (2 dni), Sopot i Suwałki (po 3 dni), Gdynia (5 dni), Słupsk (6 dni), Gdańsk (9 dni), Piwniczna (10 dni), Olsztyn (11 dni). Natomiast w Mrągowie i Szczecin powietrzem ze stężeniem PM10 większym niż 50 g/m3 oddychano po 13 dni.

Zapraszamy zatem do spędzenia ferii w Sopocie – pozwól sobie na zasłużony i zdrowy odpoczynek!

źródło: sopot.naszemiasto.pl

bank-2547356_1920

Kto wynalazł Boże Narodzenie?

03Gru
Historia świąt Bożego Narodzenia zrodziła się dawno temu, ale wcale nie przed 20 wiekami, jak można by się spodziewać. Przez kilkaset lat po narodzeniu Chrystusa wiernym nie przychodziło nawet do głowy, by świętować to wydarzenie huczniej niż utratę przezeń pierwszego mlecznego zęba. Nikt nie udawał, że zna dokładną datę jego przyjścia na świat i nikogo to specjalnie nie obchodziło.
Do czasu, gdy w sprawę wmieszali się Brytyjczycy. Można by sądzić, że nie ma nic mniej brytyjskiego niż rozgrywająca się na Bliskim Wschodzie opowieść o mędrcach przemierzających pustynię z egzotycznymi darami w postaci złota, kadzidła i mirry. Jeśli jednak spojrzeć głębiej, Boże Narodzenie jest w mikroskali modelowym przykładem niezwykłego wpływu, jaki wywarł w świecie ten kraj.
Wszystko zaczęło się od sporu, jaki wybuchł wśród arian w IV wieku naszej ery. Dziś wydaje się on tak mętny, że niemal niezrozumiały. Weźmy taki dylemat: czy Chrystus był współistotny z Ojcem – a więc czy był z tej samej substancji – czy też tylko mu podobny?
Przez większą część wieku trwała na ten temat gorąca dyskusja. Kościół się podzielił. Biskupów skazywano na banicję. Buntowały się całe miasta. Kiedy nastał pokój, narodziny Chrystusa – kluczowy moment wcielania się Boga w człowieka – nagle znacznie bardziej zyskał na znaczeniu. Należało znaleźć odpowiedni termin na jego świętowanie.
Przynajmniej w tym jednym przypadku teologia i korzyść własna znalazły szybki kompromis. Od dawna organizowano festiwale pogańskie po zimowym przesileniu, kiedy dnie stawały się coraz dłuższe, a ziemia jałowa. Tak się świetnie składało, że 25 marca – dzień wiosennej równonocy, kiedy rok budził się do życia, uznawany tradycyjnie za datę stworzenia Adama przez Boga – wydawał się pod względem teologicznym idealnym momentem na poczęcie Chrystusa. Wystarczy dodać dziewięć miesięcy i otrzymamy datę 25 grudnia.
Stare święto pogańskie przetrwało jednak dość długo w niezmienionej postaci. Boże Narodzenie było przez pierwsze tysiąclecie stosunkowo mało ważnym wydarzeniem, wszelkie obchody należały więc do starej, uniwersalnej tradycji. Niektóre kluczowe elementy współczesnego Bożego Narodzenia – ostrokrzew, bluszcz, drzewa iglaste, picie i ucztowanie – sięgają tak daleko wstecz, jak ludzka pamięć. Swojski pocałunek pod jemiołą jest bladym odbiciem starszego rytuału wchodzenia w seksualną dorosłość i oddawania się drugiej osobie. Początek świątecznej gościnności dały natomiast chodzące od drzwi do drzwi pijane bandy, które domagały się jedzenia i picia, grożąc w razie odmowy aktami wandalizmu. Ponieważ wieśniacy nie mogli uprawiać w tym czasie ziemi, festiwal ciągnął się dwa tygodnie (12 dni między Bożym Narodzeniem a świętem Trzech Króli) i towarzyszyło mu odwrócenie stosunku między władcą i poddanym, tymczasowe zawieszenie obowiązujących reguł.
Nie mogło to się podobać Kościołowi i chrześcijanie przed długi czas odnosili się do tego święta z ambiwalencją. Wiecznie zielone drzewa uznawano za pogańskie, picie alkoholu za grzech, a ucztowanie za obżarstwo.
Do tego momentu Brytyjczycy wnosili niewielki lub zgoła żaden oryginalny wkład w obchody Bożego Narodzenia, ale wszystko miało się zmieć. Kiedy XVIII- i XIX-wieczna Wielka Brytania wprowadziła świat w epokę miejsko-industrialną, Boże Narodzenie musiało się dostosować. Dawny festiwal łączył się z wielodniowym pijaństwem, hulankami i swawolami, a tymczasem właściciele nowych przędzalń bawełny i hut żelaza nie byli skłonni do dawania pracownikom 12-dniowych urlopów. Kiedy Boże Narodzenie skondensowano w jeden dzień, musiała panować głęboka konsternacja i niejasność co do tego, jak przeistoczyć dawne idylliczne obchody w pełne serdeczności współczesne święto.
I wtedy, na tydzień przed Bożym Narodzeniem 1843 r., ukazała się książka, która na zawsze przeobraziła świąteczne obchody: “Opowieść wigilijna” Charlesa Dickensa. Odniosła ona powodzenie przynajmniej pod dwoma względami. Po pierwsze, skutecznie oddaliła wspomnienia o przeszłości. Odeszło w niepamięć niegdysiejsze Boże Narodzenie pod znakiem nierządu i buntu. Nadeszło nowe, bardziej uładzone. Po drugie, Dickens stworzył wzorzec nowego, miejskiego festiwalu trwającego tylko jeden dzień. Jego modelowe święta koncentrowały się nie na społeczności, tylko na rodzinie. Czasu było zbyt mało, a ludzie mieszkali w zbyt wielkim rozproszeniu, by mogło być inaczej.
Stworzona przez niego wizja przetrwała po dziś dzień. W “Opowieści wigilijnej” znajdziemy pieczonego indyka. Jest tam też wręczanie prezentów, śnieg i mróz, kościelne dzwony, kolędowanie, grzane wino, ostrokrzew, dary na cele dobroczynne i świąteczny pudding.
Wiktorianie, którzy zawsze mieli inklinacje do wymyślania nowych tradycji, a potem udawania, że zawsze istniały, pokochali nowe Boże Narodzenie. Oczywiście ich model uległ pewnym modyfikacjom. Najistotniejszym zagranicznym dodatkiem była zapewne choinka, “piękny niemiecki drobiazg”, sprowadzony przez księcia Alberta.
Współczesne Boże Narodzenie, któremu towarzyszy natarczywa presja handlowa, ogromny oddźwięk międzynarodowy i rozrośnięta nowoczesna otoczka – od zabawek elektronicznych po gwiazdkowe wyprzedaże – wydaje się bardzo dalekie Dickensowi, a jeszcze dalsze teologom z IV wieku. Jest jednak wyraźnie wynikiem zderzenia się buntowniczego festiwalu prechrześcijańskiego z sentymentalnym świętem opisanym przez Dickensa.
I choć nasze próżniacze społeczeństwo ponownie zezwoliło na coś w rodzaju 12-dniowego urlopu, znane nam święto rodzinne zasadniczo różni się od dawnego zbiorowego festiwalu. Wtedy wszystkie dni Bożego Narodzenia były równe, żadnego nie wyróżniano. Dziś jest wręcz przeciwnie. Nawet jeśli bierzemy dwutygodniowy urlop, tylko jeden dzień ma dla nas głęboko magiczną wartość.

Źródło: onet.pl

halloween-2894192_1920

HALLOWEEN – strrraszne święto!

30Paź

Halloween – obchodzony 31 października, czyli w Wigilię Wszystkich Świętych, sięga dawnej tradycji Celtów, zamieszkujących na długo przed początkiem naszej ery dzisiejsze tereny Anglii, Irlandii, Szkocji, Walii i płn. Francji. A dokładniej – pochodzi z ceremonii celtyckich kapłanów, zwanych druidami, którzy sprawowali w pogańskiej Szkocji funkcje sędziów, lekarzy i magów.

Celtowie wierzyli, że w ostatnim dniu roku – 31 października (wg ich kalendarza), duchy zmarłych odwiedzają ziemię. Duchy tych, co odeszli, przybywały wówczas do swych ziemskich domów w poszukiwaniu ciepłego schronienia.
Tego dnia odbywał się też główny sabat czarownic, które zlatywały się na miotłach w towarzystwie czarnych kotów 😉

Wieczorami na wzgórzach palono więc ogniska, aby odstraszyć złe moce, a zmarłym wskazać drogę do domów. Aby odegnać złe duchy, wkładano maski odstraszające, hałasowano, zapalano światła (zabierano światło złym duchom), żeby nie mogły się ogrzać i wracały, skąd przyszły. Ubierano się nawet w skóry zwierzęce, żeby chronić się przed złym losem.

Nazwa Halloween pochodzi od wyrażenia “All Hallows’ Eve”, co oznacza Wigilię Wszystkich Świętych, kiedy to ludzie modlili się za zmarłych przed dniem Wszystkich Świętych 1 listopada.

Kultywowane powszechnie w średniowieczu praktyki Halloween nazywano Nocą Czarów. Warto też w tym miejscu dodać, że ponad 2 tys. lat temu 31 października był dniem, w którym świętowano potrójnie: żegnano lato, witano zimę i obchodzono święto zmarłych 🙂

17632449_10154633609846748_3957116969620140333_o

Festiwal Polskich Filmów Fabularnych

24Wrz

Festiwal Polskich Filmów Fabularnych to jedna z najstarszych imprez filmowych w Europie, promująca na tak wielką skalę rodzimą kinematografię. Istnieje od 1974 roku, do roku 1986 FPFF organizowany był w Gdańsku, następnie jego siedzibą stała się Gdynia, a centrum festiwalowym – Teatr Muzyczny im. Danuty Baduszkowej. Obecnie Festiwal odbywa się nie tylko w Teatrze Muzycznym, ale także w Multikinie w Centrum Gdynia Waterfront, w kinie Helios oraz w otwartym w 2015 roku Gdyńskim Centrum Filmowym.

Co roku widzowie FPFF – bardzo często jako pierwsi w Polsce – mogą zapoznać się z najnowszymi polskimi produkcjami. O statuetkę Złotych i Srebrnych Lwów a także szereg nagród indywidualnych rywalizują najciekawsze rodzime filmy, premiery, debiuty i laureaci na międzynarodowych festiwalach filmowych.

Obecnie na program Festiwalu składają się: trzy sekcje konkursowe (Konkurs Główny, Konkurs Inne Spojrzenie, Konkurs Filmów Krótkometrażowych), liczne sekcje pozakonkursowe, a także wydarzenia towarzyszące. Do stałych sekcji należą m.in. “Czysta klasyka”, czyli przegląd polskich filmów zrekonstruowanych cyfrowo, “Skarby kina przedwojennego”, “Polonica”, czyli pokazy zagranicznych produkcji zrealizowanych z udziałem polskich twórców, niezwykle popularna, bogata w programy edukacyjne “Gdynia dzieciom” czy sekcje tematyczne organizowane z udziałem partnerów Festiwalu. Co roku na Festiwalu wręczana jest nagroda Platynowych Lwów za dorobek życia i osiągnięcia artystyczne.

Festiwal Polskich Filmów Fabularnych powstał w latach 70. z inicjatywy gdańskiego środowiska Dyskusyjnego Klubu Filmowego “Żak” oraz Stowarzyszenia Filmowców Polskich. Obecnie jego producentem jest Pomorska Fundacja Filmowa w Gdyni, a organizatorami Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Polski Instytut Sztuki Filmowej, Miasto Gdynia, Samorząd Województwa Pomorskiego, Stowarzyszenie Filmowców Polskich, TVP SA, HBO Polska. W organizację imprezy włącza się rokrocznie kilkadziesiąt instytucji, sponsorów i patronów medialnych. Szczególne znaczenie ma związek Festiwalu z Gdynią – FPFF jest jednym z najważniejszych wydarzeń w życiu miasta, w sposób istotny wpływającym na jego rozwój i wizerunek.

Festiwal w Gdyni jest najważniejszą polską imprezą filmową, posiadającą status narodowego festiwalu filmowego, która w wyrazisty w sposób przyczynia się do upowszechniania kultury filmowej, promocji polskiego dorobku filmowego i ugruntowania pozycji i odbioru rodzimej kinematografii.

Źródło: festiwalgdynia.pl

20292745_1496301010408330_4173007629436995161_n

SOPOT FESTIVAL

14Sie

Sopot Festival to międzynarodowy festiwal muzyczny odbywający się w Operze Leśnej w Sopocie. Pierwszy festiwal trwał od 21 do 27 sierpnia 1960. Jego pomysłodawcą był Władysław Szpilman. Do 1963 włącznie festiwale odbywały się w hali Stoczni Gdańskiej. W roku 1964 festiwal został przeniesiony do Opery Leśnej i szybko przerodził się w największą, obok Opola, imprezę muzyczną w Polsce. Opera Leśna za sprawą Międzynarodowego Festiwalu Piosenki błyskawicznie stała się atrakcją sopockiego lata i – dzięki telewizyjnemu przekazowi – obiektem zainteresowania w całym kraju.
Unikalna sceneria Opery Leśnej w Sopocie była przez lata tłem występów przedstawicieli różnych stylów i rodzajów muzyki pop.
Przez wiele lat historii festiwalu zmieniała się jego nazwa, regulamin, organizatorzy.
W latach 60. i na początku 70. odbywał się w formule konkursowej, organizatorem było Ministerstwo Kultury i Sztuki przy współpracy z Polską Agencją Artystyczną PAGART.
Jego uczestnikami byli znani i popularni w Europie artyści, tacy jak: Karel Gott (Czechosłowacja), Frida Boccara (Monako), Henri Dés (Szwajcaria), Izabelle Aubret (Francja), Salomé (Hiszpania) i inni.
W połowie lat 70. Ministerstwo Kultury i Sztuki wraz z Komitetem Radia i Telewizji zorganizowało Festiwal Interwizji w Sopocie. Było to najbardziej prestiżowe wydarzenie muzyczne i piosenkarskie we Wschodniej Europie. Sopot stał się miejscem wielkiego sukcesu gwiazd z Bloku Wschodniego, takich jak: Helena Vondračkowa, Jiři Korn, Frank Schöbel, Ałła Pugaczova, Hana Zagorowa, Maryla Rodowicz.
W 1994 r. Telewizja Polska S.A. stała się wyłącznym producentem festiwalu. Koncerty festiwalowe tworzone były w formie wydarzeń telewizyjnych, pozwalających na ich bezpośrednią transmisję w Programie 1 TVP, oglądanym przez miliony widzów.

W latach 2005-2009 na mocy umowy zawartej z Miastem Sopot organizatorem festiwali była stacja telewizyjna TVN, a w latach 2012-2014 telewizja Polsat.

Sopocka scena w ramach festiwalu gościła wielu znakomitych wykonawców takich jak: Charles Aznavour, Shirley Bassey, Boby Solo, The Temptations, Boney M, Johnny Cash, Kim Wilde, Jose Feliciano, Alison Moyet, Marilion, Paul Young, Beverly Craven, Chuck Berry, Vanessa Mae, Annie Lenox, The Kelly Family, Vaya Con Dios, Deep Forest, La Bouche, Secret Garden, Boyz II Men, The Corrs, Chris Rea, Tanita Tikaram, Ace of Base, ERA, Lionel Richie, Whitney Houston, Texas, Bryan Adams, Goran Bregovič, Lou Bega, UB40, Zucchero, Garou, Ricky Martin, Gotan Project, Kate Ryan, In-Grid, Patricia Kaas, Scorpions, Simply Red, Elton John, Katie Melua, Norah Jones, Samanta, Sabrina, Sandra, Kim Wilde, Limahl i Kajagoogoo, Shakin’ Stevens, Tomas Anders.

baltic-sea-coast-96193_1920

Przystań Rybacka w Sopocie

06Lip

W Karlikowie znajduje się jedyna w Sopocie przystań rybacka. Zlokalizowana w obecnym miejscu na początku XXw., przeniesiona została z plaży leżącej u wylotu ulicy Chrobrego, a wcześniej z plaży przy ul. Monte Cassino.

Tym, którzy nie powrócili z morza poświęcona jest kapliczka ,,O szczęśliwy powrót” stojąca tuż obok Przystani. Jest ona w formie palisady, zbudowanej z słupów wprost z wody z remontowanego sopockiego mola, w której przebywały przez 80 lat. Pozostawiono na nich wszelkie muszle, pąkle i wodorosty.
Postać Jezuska frasobliwego siedząca w kapliczce ma podniesioną nad czołem dłoń i wypatruje rybaków powracających z łowisk zapewniając im szczęśliwy powrót. Kapliczka upamiętnia mszę św. przeprowadzoną przez Jana Pawła II w dn. 5.06.1999r. na pobliskim Hipodromie.

W 2007 oddane zostały do użytku nowe budynki przystani, gdzie warto obejrzeć ekspozycję typowych łodzi i sprzętu rybackiego, ale przede wszystkim codziennie rano można zakupić od rybaków świeżą rybę prosto z kutra, a także pyszne ryby wędzone. 🐟 Smacznego!